Posty

Pani wie, co to jest?...

Oczy otoczone siecią zmarszczek. Ładne, intensywnie niebieskie. Pełne cierpienia.  Złamany nos. Siwe włosy przycięte w schludnego jeżyka. - Proszę pana, zadzwonię po karetkę. - Niech pani nie dzwoni! Nie chcę, bo rodzina się zaraz zleci... A oni ze Szwajcarii, Kanady..Nie chcę. - Ale to serce, sam pan wie. -Wiem, ale nie chcę. Siadam na ławce. Elegancki czarny płaszcz jest rozchylony, prawa ręka położona nieświadomym obronnym gestem tam gdzie boli ... trochę na lewo za mostkiem. Zauważyłam go idąc parkową alejką. Najpierw siedział na ławce, jakiś taki skulony, jakby zimno mu było, potem się na niej położył. "Pijany" - pomyślałam - "Zamarznie, jak zaśnie". Chciałam go zmusić, żeby poszedł do domu spać, ale stało się jasne, ze to nie tylko alkohol jest tu winny Początkowo jest mało przytomny. Trochę czuć od niego. Przyznaje się, że wypił, choć wie, że mu nie wolno. Tłumaczy mi, że wie, że może umrzeć. Że nawet teraz może  się wszystko skończyć. Rozmawiamy tr...

Ekhm, ekhm...

Obraz
Ponieważ jestem żądną sławy i poklasku cwaniarą, postanowiłam więc kontynuować swoje blogowe życie na tej plat formie.  Wprawdzie mam koszmarny problem z załadowaniem 9 lat żywota blogowego tu, ale nie ustaję w wysiłkach, może więc mi się uda... Tymczasem, prosz Państwa, usiłuję wyjść z grypy, którą zafundowałam sobie w Rzymie, latam po Wrocku jak z silniczkiem w dupce, bo mam masę spraw urzędowych do pozałatwiania i szykuje się na sesje foto przy okazji rekonstrukcji w najbliższą niedzielę. Także ten .. Norma, prosz Państwa. Norma :))) Z ukłonami Wasza m. (fot.madamme)