... o filozofowaniu

Nie chcę puścić zima w tym roku. Pochałnia wszelkie nadzieje na ciepłą, wczesną wiosnę.
A mnie nie ostatnio pochłania moje realne życie na tyle, że nie mam mocy przerobowych, by coś tu napisać.

Dzieje się w moim życiu ostatnio wiele rzeczy. Zbyt szybko i za wiele. Nie mam czasu nawet porządnie nad tym wszystkim pomyśleć. Z drugiej strony - "Primum vivere, deinde pholosophari". No to żyję, filozofowanie odkładając na później.

A powinnam sobie pewne rzeczy przemyśleć.Tymczasem rozpaczliwie lawiruję między kilkoma mężczyznami, z których jednego chciałam, ale już nie chcę,  jeden chciał mnie, ale nie mógł się zdecydować, czy rzeczywiście chce; z jednym chcemy siebie nawzajem, ale to jest głupie oraz tym, którego mam w domu. Odrobina komplikacji w życiu dodaje mu uroku, nieprawdaż?

A jak mi to wszystko szlag trafi wrócę tutaj, bo będę miała DUŻO DO OPISYWANIA ...

Tylko nie wiem, czy koniecznie tego chcę :)))
Wasza M.


Komentarze

Naskrobałam i się podobało :)

Ekhm, ekhm...

Pani wie, co to jest?...

Nobody's perfect